Czy może wrócić to, co było?

Może nie wszystkim naszym Czytelnikom znana jest Fundacja Pole Dialogu, ale w ostatnim okresie była okazja, aby poznać przynajmniej niektóre z jej działań. Działań, które najbardziej ogólnie można by określić chęcią pobudzenia aktywności społecznej, czy jak kto woli obywatelskiej, mieszkańców dużych i małych miast i miasteczek, dużych i małych osiedli i wspólnot, dużych i małych bloków i budynków, a także szkół. Wiek nie gra roli, ważne są chęci, a więź międzypokoleniowa ma w tym szczególne znaczenie. Żoliborz w całym programie Fundacji odgrywa rolę wyjątkową – jest dzielnicą, która powstała jako pomnik Niepodległości.

41 IMG 1598„Jak dziś korzystamy z możliwości swobodnego zrzeszania się, ze swobody wypowiedzi? Czy po 100 latach Niepodległości umiemy ją docenić i znaleźć w sobie dość motywacji, by uczynić z niej jak najlepszy użytek?” – oto pytania, jakie stawia Fundacja słowami pani Marty Ostrowskiej w artykule zamieszczonym w numerze sierpniowym „Życia WSM”. Pytania te skierowane są w szczególności do żoliborzan, ale przede wszystkim tych zrzeszonych w Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Spółdzielni, która rodziła się wraz z Niepodległością, powstała bowiem w 1921 roku. I właśnie w tej Spółdzielni rodziła się wspólnota, solidarność, samorządność. Rodziły się bliskie więzi sąsiedzkie, nie do przecenienia w tamtych czasach, a myślę, że i w dzisiejszych. Wspólnymi siłami można było wiele zdziałać, dlatego WSM stała się wzorem dla innych spółdzielni, nie tylko warszawskich. Lokatorzy czuli się współgospodarzami, widzieli że mogą mieć wpływ na to, co dzieje się wokół nich, dlatego chętnie włączali się we wszelkie działania ułatwiające życie im i ich rodzinom, dbali także o estetykę i wygląd swych osiedli. Wszystko to sprzyjało tworzeniu struktur samorządowych i aktywizacji członków Spółdzielni.

Fundacja Pole Dialogu postanowiła zbadać, jak dzisiaj wyglądają relacje sąsiedzkie w naszej Spółdzielni, czy wspólnota sąsiedzka znaczy tyle, co w okresie przedwojennym i czy widać szansę na taką aktywność i zaangażowanie jak kiedyś? Próbę odpowiedzi na te pytania podjęto na debatach zorganizowanych w różnych miejscach naszej dzielnicy, jak również poprzez konkurs W DUCHU SĄSIEDZKIEJ WSPÓLNOTY, którego patronem medialnym była nasza gazeta.

Zacznijmy jednak od debat czy raczej spotkań, jakie miały miejsce w listopadzie. Trzy odbyły się w żoliborskich liceach: im. Witkacego, Sempołowskiej i Kilińskiego. Ponad 150 uczniów poznało i dyskutowało o historii WSM i Żoliborza. Trzy kolejne, pod wspólnym tytułem JAK W XXI WIEKU DBAMY I RELACJE SĄSIEDZKIE, otwarte były dla wszystkich zainteresowanych. Pierwsze z nich odbyło się w MAL-u przy ul. Marii Kazimiery, drugie w Czytelni „Pod Sowami” przy ul. Zajączka 8 i trzecie w Klubie „Szafir” na Rudawce. W spotkaniach brali udział goście specjalni tacy jak: Tomasz Pawłowski – varsavianista, propagator historii Żoliborza, autor książek i przewodników, a przede wszystkim mieszkaniec Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i znawca jej historii; Grzegorz Mika – architekt, varsavianista, autor strony „Warszawski modernizm 1905-1939); Hanka Warszawianka – przewodniczka po Warszawie, historyk sztuki; Donata Rapacka – żoliborzanka, fascynatka historii dzielnicy i WSM, aktywna członkini Stowarzyszenia Żoliborzan. Tematem debat były różne aspekty międzywojennej historii WSM-u: pierwszej – formy wzajemnej pomocy i solidarności spółdzielców, drugiej – relacje sąsiedzkie i towarzyskie, trzeciej – różne formy edukacji dzieci i młodzieży, począwszy od przedszkoli i szkół, po świetlice dla młodzieży, kółka zainteresowań itp. Na spotkaniach można też było obejrzeć slajdy, a także krótkie filmiki z życia dawnej WSM. To, co najbardziej zabolało, to fakt, że frekwencja okazała się bardzo niska , najniższa niestety na Rudawce w pięknym klubie „Szafir” mimo licznych plakatów, również na klatkach i bardzo szerokiej akcji informacyjnej w internecie. Jest rzeczą zdumiewającą brak zainteresowania ze strony mieszkańców-członków Spółdzielni, których zdawać by się mogło historia własnej Spółdzielni powinna interesować, zwłaszcza, że przy okazji mogli przekazać swoje uwagi i i refleksje na temat aktualnej sytuacji. W przekonaniu autorki tego tekstu świadczy to również o tym, że obecnie relacje sąsiedzkie w osiedlach pozostawiają wiele do życzenia. Wiadomo, że to już inne czasy i inne możliwości, ale to przykre jeśli nawet sąsiedzi z jednej klatki się nie znają. Czytałam o innej żoliborskiej spółdzielni, gdzie podobno mieszkańcy organizują wspólnego Sylwestra w holu budynku, myślę jednak, że to przypadek odosobniony, a przecież na co dzień pomoc sąsiedzka to coś naprawdę niezwykle cennego, o czym świadczą wspomnienia tych, którzy jeszcze pamiętają dawne czasy, jak również głosy osób biorących udział w debatach.

JAK W XXI WIEKU DBAMY O RELACJE SASIEDZKIE? Pod takim hasłem Fundacja Pole Dialogu ogłosiła konkurs, który zapowiedzieliśmy także na naszych łamach i któremu patronowaliśmy. Prac wpłynęło niewiele, ale za to wszystkie bardzo ciekawe. Na sąsiedniej stronie drukujemy wspomnienia trzech pierwszych laureatek (wszystko kobiety), trzy inne wyróżnione prace wydrukujemy w kolejnych numerach. Obrady jury i wyniki konkursu prezentujemy obok w relacji jednej z młodych jurorek, natomiast zdjęcia z uroczystej Gali zamieszczamy w tekście. Gala odbyła się 17 listopada w Społecznym Domu Kultury, w Sali Różanej, gdzie tym razem przybyło wiele osób-mieszkańców WSM. Obecna była również sama prezes naszej Spółdzielni Barbara Różewska. Podsumowania Konkursu, jak również otwarcia uroczystości dokonała przewodnicząca Fundacji Marta Ostrowska. W ciepłych słowach podziękowała zarówno laureatom za udział w konkursie, wolontariuszom młodego pokolenia za udział w jury i pomoc w organizacji Gali, jak również wszystkim zebranym. Tomasz Pawłowski zaprezentował zebranym pokaz zdjęć z archiwum WSM nawiązujących i ilustrujących nadesłane wspomnienia. Prezentacji laureatów Konkursu dokonywały jurorki-wolontariuszki, bez kartki, tak po prostu od serca, a nagrody wręczała pani Marta. Nie brakowało chwil wzruszenia, kiedy czytano fragmenty wspomnień i słuchano samych zainteresowanych.

Warto też dodać, że zarówno Gali, jak i debatom organizowanym przez Pole Dialogu towarzyszyła wystawa prezentująca historię WSM, od momentu jej powstania do wybuchu II wojny światowej. Wystawę na planszach dużego formatu możemy jeszcze dziś zobaczyć na parkanie otaczającym Liceum im. Witkiewicza od strony ulicy Jasnodworskiej.

Wszystkie działania sfinansowane zostały przez Program Niepodległa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasto Stołeczne Warszawę. Książki będące nagrodami w konkursie ofiarował Urząd Dzielnicy Żoliborz.

Danuta Wernic

 

Artykuł ukazał się w numerze 6/2018 „Życia WSM”