O lepszą „jesień życia” dla żoliborzan

Ze Sławomirą Pieńkowską, prezesem stowarzyszenia Pierwszy Żoliborski Uniwersytet III Wieku, radną dzielnicy Żoliborz, rozmawia Agata Gardas.

A9R961
Agata Gardas: Jest pani założycielką, pierwszym i – jak dotąd – jedynym prezesem żoliborskiego stowarzyszenia Uniwersytet III Wieku. Kiedy powstała ta inicjatywa?

Sławomira Pieńkowska: W 2008 r., ale od razu zaznaczę, że pomysłodawczynią Uniwersytetu na Żoliborzu była posłanka Joanna Fabisiak. Bez jej zaangażowania, bez pomocy miejscowego Ośrodka Pomocy Społecznej pewnie by się to nie udało.

Po licznych konsultacjach zorganizowaliśmy pierwsze zebranie, na którym wybrano władze. Nie do końca wiedząc na co się decyduję, przyjęłam wybór na prezesa stowarzyszenia. Nie mieliśmy wtedy jeszcze własnego statutu. W tym pomogła mi koleżanka z Wawra, która działała w miejscowej strukturze Uniwersytetu. Na początku mieliśmy też problemy ze znalezieniem lokalu; jak zwykle początki bywają trudne.

Jakie cele stawia sobie Uniwersytet?

Przede wszystkim zwiększenie aktywności społecznej żoliborskich seniorów, przeciwdziałanie ich wykluczeniu społecznemu, rozwijanie zainteresowań i zdobywanie praktycznych umiejętności słuchaczy Uniwersytetu. Staramy się wspierać integrację międzypokoleniową i zwiększać poczucie satysfakcji z uczestnictwa w zajęciach, które prowadzimy.

Czy nazwa „Uniwersytet” dla waszej działalności ma jakieś szczególne znaczenie?

Prowadzimy zajęcia dla seniorów, którzy jako studenci Uniwersytetu III Wieku otrzymują studenckie legitymacje. Pracujemy intensywnie przez cały rok akademicki, tzn. od października do czerwca z przerwą na wakacje. Różnica polega na tym, że po ukończeniu zajęć nie wymagamy zaliczeń, no i nie we wszystkich zajęciach trzeba uczestniczyć. Wybór należy do studenta.

A mówiąc całkiem poważnie – mamy obecnie na Żoliborzu ponad 200 członków, a mimo to panuje u nas prawdziwie rodzinna atmosfera. Jesteśmy grupą zgraną, otwartą na nowe wyzwania. Universitas – to słowo bardzo do nas pasuje.

Jak pani sądzi, dlaczego seniorzy tak dobrze czują się na waszych spotkaniach – podobno z roku na rok liczba studentów Uniwersytetu III Wieku rośnie?

To prawda. Nie trzeba sięgać do statystyk, by zauważyć, że liczba emerytów w naszej dzielnicy stale się powiększa. Ze wszystkich chorób, na które zapadają ludzie starsi najgorszą chyba jest samotność. Zamiast w pustym domu rozmyślać o swoim złym losie warto wyjść, spotkać się z ludźmi, zacząć realizować swoje pasje, marzenia z czasów młodości, o których w wirze życia zupełnie zapomnieliśmy. Taniec, malarstwo, języki obce, wycieczki do ciekawych miejsc... „Jesień życia” to może być naprawdę wspaniały czas!

Jakie zatem zajęcia organizuje żoliborski Uniwersytet III Wieku dla swoich studentów?

Wybór jest naprawdę duży. Wykłady, lekcje muzealne, nauka języków obcych, taniec, malarstwo, chór, turystyka, basen, gimnastyka, brydż… Ponieważ zbliżają się święta, powiem że w grudniu organizujemy wspólny opłatek, a przed Wielkanocą „Jajeczko” dla naszych seniorów.

Czego dotyczą wykłady dla studentów?

Mogłabym odpowiedzieć: „wszystkiego”, ale podam zaledwie kilka przykładowych tematów: „Pochwały, dobre słowa i czułość potrzebne są nie tylko dzieciom i wnukom”, „Polska miejsca sacrum”, „Ziołolecznictwo”, „Asertywność wśród seniorów”, „Henryk Sienkiewicz – patron roku”, „Dylematy żywieniowe naszych czasów”…

Jeśli chodzi o tzw. lekcje muzealne, odbywają się one w Zamku Królewskim. Np. „Wystrój i symbole: sala rycerska”, „Anglia zapięta pod szyję. Niezrównana Królowa Wiktoria i jej czasy”, „Szlakiem zegarów po Zamku Królewskim”. Każda lekcja trwa dwie godziny.

Uprzedzę pani pytanie… Wycieczki krajoznawcze organizujemy przez cały rok akademicki. Wymienię tylko niektóre: „U źródeł państwa polskiego” z okazji 1050-lecia chrztu Polski połączona ze zwiedzaniem Gniezna, pól lednickich, Biskupina, organizowaliśmy wycieczki autokarowe śladami książąt mazowieckich, w Góry Świętokrzyskie, regularnie urządzamy Święto Seniora w Puszczy Kampinoskiej – połączone ze zwiedzaniem okolicznych zabytków, na zakończenie jest wspólne ognisko z pieczeniem kiełbasek.

Nasze wycieczki nie ograniczają się tylko do Polski. Zwiedzaliśmy już Wilno, Pragę, Wiedeń, Berlin. Wzbogacamy wyobraźnię, poznajemy życie sąsiadów z zagranicy.

Sporo zajęć służy poprawie sprawności ruchowej i zachowaniu dobrej kondycji…

Oczywiście, razem wychodzimy do kina, do teatru, ale też na basen… Dużą popularnością wśród naszych seniorów cieszą się warsztaty taneczne. Nie mogę w tym miejscu nie wspomnieć o zajęciach prowadzonych przez psychologa z mnemotechnik, podnoszenia poziomu umiejętności uczenia się, zapamiętywania i odtwarzania informacji. Ćwiczymy tu koncentrację uwagi i rozwijamy myślenie kreatywne.

Organizujemy także spotkaniach z dietetykiem, gdzie seniorzy dowiadują się, jak poprawić zdrowie swoje i swoich rodzin, spotkania z policjantami, którzy radzą jak uniknąć oszustw. Nasza oferta jest tak bogata, że nie sposób wszystkiego wymienić.

Pozostaje jedynie zapytać, gdzie i jak mogą się zgłaszać chętni do uczestniczenia w tych ciekawych zajęciach?

Nasze biuro mieści się przy ulicy Felińskiego, na czwartym piętrze gmachu Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Limanowskiego. Można do nas zadzwonić pod numer telefonu: 22 839 90 00 lub napisać maila na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Serdecznie zapraszamy wszystkie osoby 60 plus. Atmosfera jest serdeczna, rodzinna, zawiązało się tu wiele przyjaźni, naprawdę warto spróbować.

Rozmawiała Agata Gardas

Artykuł ukazał się w numerze 6/2018 „Życia WSM”