Dobro wraca – żoliborzanie wspierają seniorów

– Nieformalna grupa wsparcia sąsiedzkiego ,,Widzialna ręka – Warszawa Żoliborz” jest już dobrze znana mieszkańcom naszej dzielnicy. Działamy od marca tego roku, czyli od początku pandemii, wspierając swoją pomocą głównie seniorów – posłuchajmy założycielki grupy, pani Katarzyny Zielińskiej, mieszkanki Sadów Żoliborskich.

WidzialnaReka

Pomagamy głównie samotnym osobom starszym, które nie mogą z powodu swoich ograniczeń same wyjść z domu lub też nie wychodzą, nie chcąc narażać się na ewentualne zarażenie koronawirusem. Robimy im zakupy w sklepie czy aptece, rozliczając się zawsze na podstawie paragonu i zachowując zasady bezpieczeństwa (nigdy nie przekraczamy progu mieszkań). Staramy się docierać do osób samotnych o niewielkich dochodach, których nie stać na opłacenie pomocy.

Członkowie naszej grupy działają charytatywnie na zasadzie pełnej dobrowolności. W każdej chwili mogą zwiększyć lub zmniejszyć swoje zaangażowanie, czy też całkiem się wycofać.

Obecnie na stałe z naszej pomocy korzysta ponad 40 seniorów i seniorek, nie ma też tygodnia, żeby nie dzwoniły telefony z prośbą o jednorazową pomoc. Aktywnie zaangażowanych mamy obecnie ponad 60 osób, kolejne 30 czeka w gotowości, by włączyć się do naszych działań. Staramy się, żeby osoba pomagająca mieszkała jak najbliżej osoby, która korzysta z naszej pomocy. Często jest tak, że jesteśmy jedynym kontaktem ze światem dla tych ludzi, że nasza pomoc to nie tylko przyniesienie zakupów, ale również możliwość porozmawiania z drugim człowiekiem. Jedna z Seniorek ostatnio powiedziała: Dzięki wam wiem, że nie będę umierać samotnie. – W takich momentach mam łzy w oczach i nie wiem co powiedzieć – przyznaje pani Katarzyna.

Odpowiadamy na potrzeby drugiego człowieka

Zapytaliśmy wolontariuszy o to, co ich skłoniło do zaangażowania się w pracę „Widzialnej Ręki”.

– Pandemia wpływa na nas wszystkich, ale gdzieś przeczytałam czyjś komentarz o szczególnej samotności i bezradności starszych osób w tym czasie – mówi Katarzyna Nowak, pracująca w korporacji. – Wkurzyłam się na samą siebie, że sama na to nie wpadłam i że się wcześniej nie zaangażowałam w „Widzialną Rękę”, że nie napisałam, że mogę pomóc. Akurat ja mam w czasie pandemii dużo więcej pracy. Pracuję zdalnie w domu i niejednokrotnie kończę później niż po 8 godzinach. Z drugiej strony, mieszkam sama, a moim jedynym obowiązkiem jest kot. Tym bardziej ruszyły mnie wyrzuty sumienia, że już wcześniej nie zgłosiłam się do pomocy potrzebującym. A teraz ta pomoc jest tym bardziej cenna, ważna. Ja robię zakupy panu Andrzejowi, który jest po udarze. Pomagam również w przygotowaniu świątecznych paczek dla naszych seniorów. Bardzo szybko złapałam świetny kontakt z panem Andrzejem. To uroczy człowiek, bardzo brakuje mu towarzystwa. Niestety, jest po udarze i już od czterech lat nie wychodzi z domu. Pandemia sprawiła, że teraz rzadko odwiedzają go brat czy sąsiedzi. Rozmawiamy przez telefon i również kiedy przynoszę mu zakupy, stoimy w drzwiach, oczywiście w bezpiecznej odległości, i rozmawiamy dosłownie o wszystkim. Pan Andrzej przez większość swojego życia pracował na uczelni, miał kontakt z młodymi ludźmi, których zawsze bardzo lubił. Tym bardziej cieszę się, że mogę być jakąś namiastką tamtych czasów i porozmawiać z nim... po prostu o życiu – podkreśla Katarzyna Nowak.

– Pomaganie innym – polecam wszystkim! Tak naprawdę pomagając innym najbardziej pomagam samej sobie. Uświadamiam również sobie, za jak wiele rzeczy mogę być codziennie wdzięczna – mówi kolejna wolontariuszka. 

– Do włączenia się w szeregi wolontariuszy „Widzialnej ręki – Warszawa Żoliborz” skłoniło mnie przede wszystkim to, że działamy lokalnie – wyjaśnia Andrzej S., pracownik wydawnictwa. – Wspieramy seniorów mieszkających w naszej okolicy, a to często fantastyczni ludzie, o których nic nie wiemy, czasem niestety skazani na samotność, bo nie mają się do kogo zwrócić. Poza tym udzielamy konkretnej pomocy, odpowiadamy na potrzeby danej osoby. No i czasy mamy też takie, że seniorzy zasługują na dodatkowe wsparcie. W grupie nie działam długo, dołączyłem podczas drugiej fali pandemii. Do tej pory rozwoziłem obiady, które w soboty dostarczamy do kilku seniorów w najtrudniejszej sytuacji i okazyjnie robiłem zakupy. Seniorzy reagują na pomoc bardzo pozytywnie. Są przejęci i wzruszeni. I często zaskoczeni wielkością obiadów, które dostają z restauracji. Wszyscy podkreślają, że to dla nich duża pomoc. Zabrzmi to pewnie banalnie, ale warto pomagać, karma wraca, jak to mówią. A radość w oczach osoby, która otrzymuje wsparcie, jest najlepszą nagrodą – dodaje pan Andrzej S.

Świąteczne paczki

– Samotność to problem bardzo wielu osób, do których docieramy – mówi Katarzyna Zielińska. – Nawiązały się stałe relacje, niektórzy z naszych Seniorów stali się już dla osób, które im pomagają takimi dziadkami i babciami, częścią ich rodzin. Wielu nie spędzi już tych świąt samotnie i zasiądzie przy wigilijnym stole z naszymi rodzinami.

Jako ,,Widzialna ręka – Warszawa Żoliborz” przygotowaliśmy 84 świąteczne paczki żywnościowe dla seniorów i seniorek w najtrudniejszej sytuacji. Jako grupa nieformalna nie dysponujemy środkami finansowymi, do naszej akcji udostępnionej w mediach społecznościowych włączyło się wielu mieszkańców naszej dzielnicy, a także mieszkańców WSM. Dzieci zrobiły kartki świąteczne i upiekły pierniczki, które dołączyliśmy do paczek. Współpracujące z nami restauracje Ósma Kolonia oraz Sypka mąka i masło przekazały nam nieodpłatnie gotowe pakiety wigilijne dla tych, którzy fizycznie nie są w stanie przygotować sobie tej kolacji. Piekarnia Cała w mące podarowała nam dla nich chleb. Zrobiliśmy wszystko, co się da możemy, by osoby, które mamy pod opieką, miały piękne święta. Nie zapomnieliśmy też o najmłodszych. Wybrane żoliborskie przedszkola wytypowało nam kilkoro dzieci, których rodziny są w trudnej sytuacji. Maluchy dostały wymarzone prezenty, dzięki ludziom o dobrych sercach , którzy włączyli się do naszej akcji. Wierzymy, że dobro wraca i cieszymy się, że krąży po naszej żoliborskiej małej ojczyźnie Żoliborzu – kończy Katarzyna Zielińska.

Jeśli chcesz włączyć się do naszej pomocy Seniorom zadzwoń:

506 325 913 Krzysztof Wypyski
515 591 547 Katarzyna Zielińska
Facebook: Widzialna ręka - Warszawa Żoliborz 

Redakcja

Artykuł ukazał się w numerze 5/2020 „Życia WSM”.