Rozmowa z Bożeną Sezonienko, dyrektorem Osiedla WSM Piaski
W przyszłość należy patrzeć optymistycznie

Zbigniew Zieliński: Pani Dyrektor. Kieruje Pani trzecim pod względem liczby mieszkań osiedlem WSM. Zna je Pani od podszewki, w Osiedlu przeszła Pani drogę awansu od księgowej do dyrektora. Prawie dwa ostatnie lata zostały naznaczone pandemią. Jak w tym okresie przebiegała realizacja zadań statutowych, jakie były sukcesy i porażki?

Bożena Sezonienko: Stan pandemii to trudny czas dla nas wszystkich, zarówno Administracji jak i mieszkańców. Najbardziej odczuwalną zmianą było znaczne ograniczenie bezpośrednich kontaktów z mieszkańcami i przejście na system mailowo-telefoniczny. Kontakty osobiste zostały utrzymane jedynie dla spraw szczególnie ważnych. Warto zauważyć, że wszystkie zadania spadły na zmniejszony zespół (przypadki choroby, kwarantanna, izolacja), ludzi wykonujących obowiązki z obawą o własne życie. Zdarzały się potknięcia. Epidemia spowodowała również wzrost kosztów utrzymania zasobów związany z wdrożeniem procedur sanitarnych – zakupem maseczek, rękawiczek, płynów do dezynfekcji, dozowników, montażem plastikowych przesłon w biurze Administracji. Początkowo materiały ochronne miały wywindowane ceny ze względu na niedostępność. Znaczne koszty pochłonęła dezynfekcja wind i klatek schodowych, prowadzona przez dozorców i wyspecjalizowaną firmę.

wywiad z dyr Sezonienko 001Jak na pracę administrowanego przez Panią Osiedla, wpłynął brak Rady Osiedla, organu, którego statutowym zadaniem jest nie tylko uchwalanie planów gospodarczo-finansowych osiedla, ale też, co oczywiste, rozszerzanie i pogłębianie więzi z mieszkańcami?

Brak Rady Osiedla, która zgodnie ze Statutem sprawuje, między innymi, nadzór i kontrolę społeczną nad działalnością administracji oraz reprezentuje opinie mieszkańców, na pewno miał duży wpływ na bieżące funkcjonowanie Administracji. Ale trzeba było pogodzić się z rzeczywistością. Skupiliśmy się na dalszym rzetelnym wykonywaniu swoich statutowych obowiązków wobec mieszkańców i, zgodnie z obowiązującymi przepisami, dostosowaniem wszelkich działań do zaistniałej sytuacji. Przede wszystkim staraliśmy się realizować zadania, które wytyczone zostały w zatwierdzonym uprzednio planie na 2021 rok, ale również odpowiadaliśmy na bieżące potrzeby naszych mieszkańców.

Jak mieszkańcy kierowanego przez Panią Osiedla przyjęli akrobatyczne ewolucje opłat za wywóz odpadów? Wydawało się, że chodzi o minimalizację ilości i segregację, a wyszło… jak zwykle. W tym wypadku sądy WSA i NSA zakwestionowały dwie kolejne uchwały Rady Warszawy. I co dalej?

Wprowadzone nowe zasady i stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, oczywiście, spotkały się z negatywnymi reakcjami mieszkańców naszego Osiedla. Należy jednak podkreślić, że, poza nielicznymi wyjątkami, dla większości było zrozumiałe, że ani Zarząd WSM, ani tym bardziej Administracja Osiedla nie może ponosić odpowiedzialności za zmiany arbitralnie wprowadzone przez Miasto. Przypominam, że WSM zaskarżyła obie uchwały wprowadzone przez Radę Warszawy. Wyrok NSA potwierdził nieważność uchwały ryczałtowej za odbiór śmieci, co oznacza, że WSM prawomocnie wygrała z Miastem. Administracja przygotowała korekty deklaracji odnośnie odpadów, ale zanim zostały wprowadzone w życie, Rada Warszawy uchwaliła stawki opłat dla określonych przedziałów powierzchni mieszkania. Kilkanaście warszawskich spółdzielni mieszkaniowych, w tym WSM, odwołało się do wojewody w tej sprawie, przedstawiając swoją propozycję. Uchwała została zakwestionowana przez Regionalną Izbę Obrachunkową, dlatego Rada Warszawy przyjęła kolejny dokument. Od 1 stycznia zapłacimy ryczałtowo po
85 złotych od każdego mieszkania.

Ostatnio wstrząsnęły mieszkańcami WSM, i nie tylko nimi, drastyczne podwyżki opłat za ogrzewanie pomieszczeń i podgrzew wody. Przygotowując się do rozmowy z Panią, zajrzałem do rozliczenia podgrzewu wody i okazało się, że w budynku, w którym mieszkam, koszt podgrzewu 1 m³ wody w pierwszym półroczu tego roku wzrósł o ponad 50% w stosunku do pierwszego półrocza roku ubiegłego. Niektórzy obwiniają za to administrację, uważając, że popełniono błąd rachunkowy.

Z przykrością muszę stwierdzić, że na wprowadzone podwyżki opłat za ogrzewanie mieszkań i podgrzew wody, podobnie jak na zmiany dotyczące wzrostu kosztów wywozu odpadów, Administracja, niestety, nie ma żadnego wpływu. Wynikają one przede wszystkim z rosnących kosztów nośników energii. Należy pamiętać, że każdorazowo rozliczamy się z mieszkańcami z zaliczek na podstawie faktur za dostarczone przez VEOLIĘ ciepło. W osiedlu Piaski koszty centralnego ogrzewania za sezon grzewczy 2020/2021 były o prawie 650 tys. zł wyższe niż w sezonie poprzednim. Zasady rozliczeń i przyczyny wzrostu kosztów przystępnie przedstawił zastępca dyrektora ds. technicznych Osiedla Zatrasie Andrzej Braun w listopadowym wydaniu „Życia WSM”.

Istotnym zadaniem administracji, pochłaniającym dużo pieniędzy, są prace remontowe i brukarskie. Z zewnątrz widać intensywne naprawy prawie 50-letnich balkonów, ale również intensywną, walkę z „asfaltozą” lat 70. ubiegłego stulecia. Zieleń zaczyna wypierać nadmiar asfaltu.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców naszego osiedla, którzy, zamiast mieszkać na betonowej pustyni, chcą mieć w swoim otoczeniu jak najwięcej oaz zieleni, podjęliśmy działania, w wyniku których tereny pomiędzy poszczególnymi budynkami zdecydowanie zmienią swój dotychczasowy charakter na bardziej przyjazny. W wyniku prowadzonych przez Administrację rozmów, i porozumienia zawartego z Dzielnicą Bielany, obecnie powstaje pierwszy etap zmodernizowanych ciągów pieszo-jezdnych i powierzchni biologicznie czynnych w zupełnie nowym formacie. Mamy nadzieję, że projekt ten znajdzie uznanie w oczach mieszkańców.

Ale realia nie dają zapomnieć, że większość budynków Osiedla WSM Piaski ma ponad 50 lat.

Przepraszam, ale pamiętam, że w czasie gdy powstawały budynki „z wielkiej płyty” głoszono, że są to konstrukcje na ok. 50 lat, które potem pójdą „pod młotek”, ustępując miejsca nowoczesnym mieszkaniom XXI wieku. Tak stało się, częściowo, w Niemczech po zjednoczeniu.

Ale okazało się, że konstrukcje oparły się próbie czasu i warto je utrzymywać w należytym stanie technicznym. Realizując niezbędne potrzeby, w tym roku wykonaliśmy remonty za blisko 6 mln zł. Głównie były to:

  • naprawy balkonów w 30 budynkach, w tym przy ul. Jana Kochanowskiego – 21 budynków od numeru 2 do 30, Władysława Broniewskiego 39, 41, 43, 45 oraz Literacka 2, 10, 12, 14, 18,
  • modernizacja 3 dźwigów, dwa przy Kochanowskiego 10A i jeden przy Broniewskiego 77,
  • remont korytarzy klatek schodowych przy Broniewskiego 83 i 87,
  • wybudowanie 10 altanek na składowanie odpadów,
  • prace ogólnobudowlane wraz z brukarskimi na terenie całego osiedla,
  • wymiana poziomów instalacji wodnej i hydrantowej w budynkach Literacka 9, 9a, 11, 13 i Kochanowskiego 10a,
  • wykonanie uszczelnienia stropów w halach garażowych Piasków E. 

Osiedlowy Klub Piaski jest wyróżniającym się i wysoko ocenianym klubem mieszkańców WSM. Czy mogłaby Pani coś powiedzieć o źródłach tej wysokiej oceny?

Klub Osiedla Piaski od wielu lat nieprzerwanie prowadzi swoją działalność kulturalno-oświatową, starając się utrzymać stale najwyższy poziom proponowanych zajęć czy organizowanych wydarzeń kulturalnych. Pojawiające się trudności czy przeszkody, jak w ostatnim czasie COVID-19, jedynie motywują nas do jeszcze większego wysiłku i pracy tak, aby nie zawieść oczekiwań tych, dla których jesteśmy.

Oferta Klubu Piaski jest stale dostosowywana do oczekiwań mieszkańców. Staramy się wychodzić naprzeciw ich pomysłom, ale również sami inicjujemy różne formy zajęć. Otrzymujemy duże wsparcie ze strony Dzielnicy Bielany. Dzięki wieloletniej współpracy mamy współfinansowanie warsztatów tematycznych takich jak: rysunek, malarstwo, decoupage, próby chóru, tańce czy gimnastyka. Ostatnio zakupiono i wprowadzono do użytku gry planszowe, co spotkało się z zainteresowaniem wykraczającym poza Osiedle. Gorzej sytuowani mieszkańcy dostali paczki świąteczne, ufundowane przez Dzielnicę Bielany. Należy podkreślić, że wysiłki kierownictwa Klubu są dostrzegane również przez Zarząd WSM, który widząc jak efektywnie wykorzystywane są środki finansowe na działalność oświatową w naszym Osiedlu, chętnie wspiera jego działalność i wszelkie nowe inicjatywy. 

Jak Pani widzi przyszłość Osiedla „ubogaconą” wzrostem kosztów gazu, ciepła i energii elektrycznej? Należy się spodziewać również wzrostu kosztów wody, ścieków, wprowadzenia prawdziwej segregacji odpadów. A jeszcze Covid-19, czwarta fala, chyba nie ostatnia. „Siedem nieszczęść”?

Mimo tak trudnego czasu, z którym przyszło nam wszystkim się obecnie mierzyć, w przyszłość należy patrzeć optymistycznie, bo optymizm motywuje nas do pracy i wzmożonego wysiłku. Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że wszelkie trudności i przeszkody, przy wspólnym zaangażowaniu administracji i mieszkańców osiedla, można pokonać. Przykładem tego są prace, które, mimo COVID-19, udało się zrealizować. Może na co dzień tego nie zauważamy, ale mamy we wszystkich budynkach w Osiedlu wyremontowane klatki schodowe wraz z wymianą oświetlenia i uporządkowaniem instalacji kablowej TV, naprawione balkony, sprawnie działające instalacje: co, gazową, elektryczną, wodociągową. Zmodernizowane zostały niemal wszystkie dźwigi, udało się także wyremontować wiele elewacji. Dużym przedsięwzięciem, kosztownym, ale bardzo ważnym, było doposażenie wszystkich budynków jedenastokondygnacyjnych w nową instalację przeciwpożarową. Sukcesywnie staramy się również eliminować źródła przecieków w halach garażowych. Światełkiem w tunelu jest chociażby fakt, że na wymienione wyżej cele nie musimy już w najbliższym czasie rezerwować funduszy, co na pewno pozwoli nam przeznaczyć kolejne środki na inne ważne rzeczy i skupić się w przyszłości na nowych, z pewnością trudnych, wyzwaniach. 

Rozmawiał Zbigniew Zieliński

Artykuł ukazał się w numerze 6/2021 „Życia WSM”.