Ruszają przygotowania do programu budowy wind

Dzień Otwarty w WSM (październik)
Ruszają przygotowania do programu budowy wind

Październikowe spotkanie prezes WSM Barbary Różewskiej z mieszkańcami poświęcone było tematowi budowy wind w cztęropiętrowych budynkach. Od lat mówiono o tym, że sprawa jest trudna, a właściwie niemożliwa do realizacji. Coś się na szczęście zmieniło. O tym, jak ważny to temat, może świadczyć frekwencja. Na spotkanie przyszło ponad 20 osób, najwięcej w dotychczasowej historii „pierwszych czwartków w WSM”.

Prezes, otwierając spotkanie, przedstawiła p. Lilianę i p. Janusza z Popiełuszki 3, którzy od 12 lat starają się o wybudowanie wind w ich czteropiętrowym budynku (o sprawie wielokrotnie pisaliśmy na łamach „Życia WSM”). Podkreśliła, że ci mieszkańcy nie tylko wymagają, ale też oferują swoją pomoc.

Każdy temat Dnia Otwartego przedstawiany jest przez innego dyrektora WSM. Tym razem sytuację w kwestii wind przedstawiał Cezary Kurkus, dyrektor Żoliborza II, na terenie którego znajduje się budynek przy ul. Popiełuszki 3. Mieszkańcy poznali też Jerzego Górczaka, pracownika Biura Zarządu, który od maja zajmuje się sprawami usuwania barier architektonicznych w naszych osiedlach, ze szczególnym uwzględnieniem budowy nowych wind.

Dyrektor Kurkus przypomniał, że już dawno powstała koncepcja instalacji windy, obejmująca nadbudowę budynku Popiełuszki 3, co pozwoliłoby na sfinansowanie dźwigów. Jednak uchwalony w zeszłym roku Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego dla Żoliborza Południowego uniemożliwił nadbudowę. Prezes Barbara Różewska postanowiła poszukać innego rozwiązania.

Jak podkreślił dyrektor Kurkus, stroną wiodącą w kwestii budowy windy, jest Zarząd, ponieważ takie przedsięwzięcie to inwestycja. By ją rozpocząć, trzeba najpierw uzyskać pozwolenie na budowę. Cały projekt nie sprowadza się tylko do instalacji dźwigu. Trzeba przygotować m.in. wentylację budynku, drogę przeciwpożarową i drogę ewakuacyjną.

Spółdzielnia podeszła do sprawy dwutorowo. W Radzie Nadzorczej powstają odpowiednie dokumenty i plan działania, który będzie można wprowadzić w każdym budynku WSM, jeśli tylko mieszkańcy wystąpią z wnioskiem o instalację windy. Z kolei Zarząd poprzez budowę dwóch wind w budynku Popiełuszki 3 (w dwóch z dziewięciu klatek) rozpoznaje sprawę „w boju”.

Prezes Różewska poinformowała, że projekt regulaminu budowy wind został już rozesłany do Rad Osiedli. Te, przekazując swoje uwagi, powinny też poinformować Zarząd o swoim zapotrzebowaniu na nowe dźwigi (chodzi tylko o te budynki, w których wind nie ma; remonty dźwigów w budynkach wysokich to inna kwestia). Prezes przyznała, że nie w każdym budynku uda się zamontować windę. Przeszkodą będzie np. zbyt mała przestrzeń na klatce schodowej.

W projekcie regulaminu przedstawione zostały źródła finansowania inwestycji, m.in. comiesięczne odpisy z opłat mieszkańców, kredyty, pożyczki wewnętrzne czy fundusze europejskie. W szczególnej sytuacji będą mieszkańcy parterów. Nie poniosą oni kosztów samej budowy szybu i instalacji windy, ale dołożą się do dostosowania budynku do aktualnych przepisów związanych z bezpieczeństwem – w końcu w tym zakresie inwestycja będzie służyć także tym spółdzielcom.

Serek Żoliborski, czyli część Żoliborza II obejmująca Popiełuszki 3, wpisana jest do Gminnej Ewidencji Zabytków, jednak zdaniem Zarządu trudno będzie uzyskać wsparcie finansowe ze strony konserwatora zabytków. Będziemy się starać o dofinansowanie z rządowego programu „Dostępność plus”.

Mieszkańcom przedstawił się Jerzy Górczak. Współpracował już z prezes Różewską w spółdzielni na Woli. Ma 10 lat doświadczenia w budowie wind. Po przyjściu do pracy w WSM zajął się analizą możliwości montażu dźwigu w budynku Popiełuszki 3. W tym celu rozmawiał z przedstawicielami firm zajmujących się instalacją wind. Ustalono, że w interesującym nas budynku zmieści się winda 3-4-osobowa. Przeprowadzono badanie geologiczne, dzięki któremu wiadomo, że pod posadzką piwnicy jest odpowiednio mocny grunt, na którym będzie można wylać fundament windy – taka konstrukcja nie może być po prostu przytwierdzona do poszczególnych pięter. W duszy klatki powstanie szyb. Całość będzie ważyć około czterech ton. W czasie przygotowań zlecono ekspertyzę pożarową i sanitarną. Okazuje się, że przestrzeń na windę jest zbyt mała w stosunku do obecnych norm. Kabina windy powinna mieć wymiary 110x140 cm, a w tym budynku zmieści się tylko winda o podstawie 100x80 cm. Nie da się również przygotować odpowiedniej drogi dojazdowej dla straży pożarnej, na której wóz mógłby swobodnie zawracać. Tu problemem jest to, że WSM nie dysponuje odpowiednio dużym terenem wokół budynku (by spełnić wymagania, trzeba by dzierżawić kawałek działki obok). Władze Spółdzielni liczą jednak na odstępstwa od norm ze strony organów decyzyjnych. Prawo dopuszcza taką możliwość.

WSM wysłała kilkanaście zapytań ofertowych na realizację windy. Ponieważ oferty różniły się co do pewnych parametrów, Spółdzielnia poprosiła o ich ujednolicenie. Po wyborze oferty będzie trzeba zaczekać na pozwolenie na budowę. Burmistrz będzie miał na wydanie dokumentu 65 dni.

Samo zamontowanie windy potrwa 3-4 tygodnie. Więcej czasu zajmie przygotowanie fundamentu, montaż instalacji. To sprawa na kilka miesięcy.

Jaki standard wind wybrano? Kabiny mają być wykonane ze stali nierdzewnej. Szyb windy będzie przeszklony. Winda ma być cicha, przystosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, oświetlana led-owo. Na klatce będzie trzeba też wymienić świetliki, zamontować klapę wentylacyjną i zadbać o estetykę całej instalacji.

W dalszej części spotkania głos zabrał dyrektor Wawrzyszewa Jacek Chyliński. W zarządzanym przez niego osiedlu jest 120 klatek. W każdej znajduje się winda, ale żadna nie jest przystosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – żeby dostać się do kabiny, najpierw trzeba pokonać schody. Dla części mieszkańców jest to zbyt duża bariera. Dlatego także i w tym osiedlu trzeba zlikwidować bariery architektoniczne.

Bartłomiej Pograniczny